Zapraszamy do dyskusji

Reklama

Współpracujemy z

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Dyskusje z forum

  • Odp: Dlaczego samochód się nie opłaca
    jeszcze jak porównasz ze statystykami kradzieży w pociągach i w samochodach to będzie szerszy obraz Na każdą tezę jesteś w stanie przygotować jakieś statystyki.Mnie na przykład wychodzi biorąc pod uwagę wydatki na rower vs wydatki na samochód, że za cholerę nie opłaca mi się roweru mieć
  • Odp: Dlaczego samochód się nie opłaca
    Cytat: agent w Wczoraj o 10:23:22Cytat: q84_fH w Luty 01, 2012, 01:30:58 Poza tym jazda samochodem jest bardzo, bardzo niebezpieczna. Nie wiem czy warto.A jazda rowerem jest niebezpieczna?Jak ktoś nie umie upadać w sytuacjach krytycznych z roweru lub ma słabe obycie w takich momentach to jest cholernie niebezpieczna zabawa, a rower nie ma 4 czy 3 kółek tylko 2.Moim zdaniem niedorzeczny argument rzekomego bezpieczeństwa korzystniej wypadającego dla roweru. To był argument za przewagą pociągów nad samochodami. Podstawa: statystyki śmiertelności w wypadkach kolejowych i samochodowych. NIGDZIE nie napisałem o rowerze. Czytamy ze zrozumieniem.
  • Odp: Dlaczego samochód się nie opłaca
    Cytat: q84_fH w Luty 01, 2012, 01:30:58 Poza tym jazda samochodem jest bardzo, bardzo niebezpieczna. Nie wiem czy warto.A jazda rowerem jest niebezpieczna?Jak ktoś nie umie upadać w sytuacjach krytycznych z roweru lub ma słabe obycie w takich momentach to jest cholernie niebezpieczna zabawa, a rower nie ma 4 czy 3 kółek tylko 2.Moim zdaniem niedorzeczny argument rzekomego bezpieczeństwa korzystniej wypadającego dla roweru. Sailor ma rację, wyrzekanie się samochodu i całe te antysamochodowe radykały są na równi wyrzekania się np. pracy, telewizji, gazet, telefonów komórkowych, bo to cholernie niebezpieczne. Praca czyni garba, gazety są drukowane chorobotwórczymi farbami drukarskimi, a telewizja ogłupia. Już nie wspomnę o internecie, gdyby jego się wyrzec, ta dyskusja jak i wiele innych nie ujrzała by światła dziennego. A te wszystkie "luksusy" tez kosztują, a żeby z nich korzystać też trzeba kupić drogi sprzęt. Komputerów, telewizorów, mieszkań za 1 PLN je...
  • Odp: Przed lutową masą
    Heh... no ja w tym haśle sprzed kilku lat widziałem tylko wesołe podejście do lutego jako miesiąca walentynkowego szaleństwa i kojarzyło mi się jedynie z czerwonymi serduszkami przy rowerach Ale ok, może jestem krótkowzroczny i płytki, że nie widzę głębszego znaczenia tego hasła Pytanie: inne propozycje?
  • Odp: Przed lutową masą
    Bardziej się to na EuroPride nadaje i inne parady równości (czyt. wyższości). Kierowca nie musi kochać rowerzysty, ale można się odnieść do samych ludzi by pokochali rower. I tak rowerzysta jest kojarzony z przeciwnikiem kierowcy, więc po co to pogłębiać? Nawet jeżeli hasło do czegoś na odwrót co ma niby to odkręcić i tak sugeruje ten negatywny wmawiany fakt, a to nieprawda jak się na to szerzej spojrzy. W dziwnej sytuacji mogą się znaleźć ludzie, którzy jeżdżą rowerem, ale też użytkują samochód. Moim zdaniem nikomu nie jest potrzebna takie radykalne biegunowanie ludzi pomiędzy samochodem a rowerem.Środek obrazowania uwielbienia dla roweru (czy miłości) jest moim zdaniem niewyczerpany jeszcze, a odnoszenie się do rzekomych antagonizmów kierowców do rowerzystów krótkowzroczne i płytkie... wmawiane do porzygu.

Szukaj

Co to jest Masa Krytyczna? Drukuj Email
Wpisany przez admin   

Idea Masy Krytycznej

Przejazd rowerowy Masy Krytycznej jest wyrażeniem swojej obecności na ulicy, podkreśleniem tożsamości i solidarności rowerzystów. Pojedynczy rowerzysta jest dla kierowcy niewidoczny, a dla decydenta - nieważny. Co innego kilkuset (albo [nie] daj Boże kilka tysięcy!) rowerzystów w jednym miejscu i o jednym czasie: są widoczni, zaraźliwi i robią wrażenie.
Masa jest wyrazem wolności poruszania się. Rowerzyści na ulicach zazwyczaj są tej wolności pozbawieni ze względu na wielki i niebezpieczny ruch samochodów. Masa Krytyczna przez swoją wielkość, gęstość i intensywność przywraca rowerzystom na ulicy bezpieczeństwo i wolność. Przynajmniej na chwilę.
Masa Krytyczna jest luzacką zabawą, w miarę możliwości z muzyką i sztukami wszelakimi (teatr uliczny, happening). Jest wspólnym spędzaniem czasu: grupowym powrotem rowerzystów z uczelni, pracy czy innych zajęć przez miasto.

Im więcej rowerów tym lepiej

Z kart historii

Wszystko zaczelo się 27 wrzesnia 1992 roku, kiedy to 4 przypadkowych cyklistów spotkało sie na ulicach San Francisco. Od tego czasu spotykaja sie oni regularnie, w kazdy ostatni piatek miesiaca aby wspolnie jezdzic na rowerze. Bardzo szybko idee ta podchwycili rowerzysci z innych miast i dzisiaj podobne imprezy odbywaja sie w ponad 230 miastach na swiecie, a liczba ta wciaz rosnie. Na niektore z nich przyjezdza kilkuset, a nawet kilka tysiecy rowerzystow (Londyn, Sydney, Melbourne, San Francisco...).
W Polsce Masy Krytyczne odbywaja sie już od 1998 r. Pierwsze miały miejsce w Warszawie. Teraz masy odbywaja sie w kilkunastu miastach Polski i są to Bełchatów, Białystok, Bydgoszcz, Częstochowa, Gdynia, Inowrocław, Kalisz, Katowice, Kraków, Legionowo, Lublin, Łódź, Olsztyn , Ostrołęka, Otwock, Piła, Piotrków Trybunalski, Płock, Przemyśl, Radom, Rzeszów, Sanok, Stargard Szczeciński, Szczecin, Toruń, Tychy, Warszawa, Wrocław , Zielona-Góra.

Im więcej rowerzystów, tym lepiej

Masa Krytyczna jest to duża i stale rosnąca grupa jadących razem rowerzystów (w takiej sytuacji znanych także niekiedy jako Masoni Krytyczni). Encyklopedyczne znaczenie masy krytycznej to "minimalna masa materiału rozszczepialnego w określonym układzie geometrycznym i przy współdziałaniu z innymi materiałami wywołująca samorzutną reakcje łańcuchową". I o to właśnie chodzi - zebrać w jednym miejscu i w jednej chwili tak wielu rowerzystów, że nastąpi rodzaj reakcji łańcuchowej i następni rowerzyści zaczną pojawiać się samorzutnie.

"Nie blokujemy ruchu ulicznego, my nim jesteśmy"

Masa jest działaniem bez przemocy (non-violence), bez chamstwa i agresji (to jest trudne, ale możliwe). Masa nie blokuje ruchu ulicznego tylko jest ruchem ulicznym - po prostu zamiast korka samochodowego mamy korek rowerowy, równie legalny jak ten pierwszy, bądź tłumacząc dosłownie z oryginalnego hasła: "Nie blokujemy ruchu ulicznego, my nim jesteśmy" [We don't blocking trafic, we are the trafic!].

warszawska masa krytyczna

 

Przejazdy rowerowe Masy Krytycznej w Bydgoszczy

Masa Krytyczna odbywająca się w Bydgoszczy jest imprezą cykliczną, organizowaną przez Stowarzyszenie Bydgoska Masa Krytyczna od marca do października w każdy ostatni piątek miesiąca i rusza ze Starego Rynku. Masa jedzie bez względu na pogodę, porę roku oraz wszelkie przeciwności, zawsze o stałej porze czyli o godzinie 18:00. Zwykle czekamy kilka minut na spóźnialskich.
Idea Masy Krytycznej w Bydgoszczy pojawiła się w 2004 r. za sprawą Ś.p. Adama Sztejki. Inicjatywa ta trwa do dziś. Więcej na temat historii masy i jej perypetii możesz przeczytać w  pamiętniku, w którym zgromadzone są relacje z przejazdów.
Przełomowym w historii Bydgoskiej Masy Krytycznej okazał się 2010 rok. Zalegalizowanie przejazdów, zabranie głosu w sprawie rozwoju infrastruktury rowerowej w mieście i założenie stowarzyszenia zadecydowały o tym, że BMK przestała być grupą anonimowych rowerzystów, a stała się rozpoznawalną organizacją rowerową.
W ramach przejazdów Stowarzyszenie Bydgoska Masa Krytyczna nawiązało współpracę z Leśnym Parkiem Kultury i Wypoczynku, w którym na zakończenie letnich przejazdów odbywały się ogniska, a także - Grupą Ratowniczą "Wstań", Strażą Miejską oraz Policją. Flaga SBMK pojawiła się także na Rajdzie Galerii Pomorskiej, Europejskim Dniu bez Samochodu oraz na rajdzie z okazji Dnia Serca.
Przejazdy Masy Krytycznej są przejawem walki o poprawę rowerowej infrastruktury, ale grupa skupiona wokół  stowarzyszenia nie ogranicza się jedynie do takich środków. Petycje składane w Urzędzie Miasta dały efekt w postaci wywołania dyskusji o ścieżce rowerowej na ul. Gdańskiej oraz ograniczenia ruchu samochodowego w obrębie Starego Rynku.

Przy współpracy ze Stowarzyszeniem Bydgoszcz Rowerowa została zorganizowana debata "Stary Rynek bez Samochodu", po której drogowcy zapewnili o wprowadzeniu zmian w obrębie bydgoskiej Starówki po jej rewitalizacji. Wprawdzie oczekiwania rowerzystów były większe, ale taka deklaracja też zobowiązuje. Natychmiastowy efekt dało inne podanie, po którym Rada Miasta zgodziła się na przewóz rowerów środkami komunikacji miejskiej. SBMK uczestniczyło również w konsultacjach w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej, w wyniku których wybrano lokalizacje stojaków z propozycji nadesłanych do drogowców w ramach akcji "Wnioskuj o stojak". Podobne konsultacje zostały przeprowadzone z władzami LPKiW, które również zakupiły kilka stojaków. Rowerzyści włączają się również w działalność charytatywną, czego efektem była zbiórka 13,5 l krwi w trzy godziny. W grudniu po raz pierwszy w Bydgoszczy odbyło się spotkanie opłatkowe bydgoskich rowerzystów, co miało też zintegrować amatorów dwóch kółek.

Obecnie Bydgoska Masa Krytyczna działa już jako stowarzyszenie i prowadzi przygotowania do rozpoczęcia kolejnego sezonu rowerowego w Bydgoszczy. Najważniejsze cele na przyszły to zachęcenie większej liczby rowerzystów do uczestnictwa w przejazdach, organizacja Święta Cyklicznego i rozpoczęcie współpracy z nowymi władzami Bydgoszczy.

 

comments